Wszystkie »

  • Wpisów:6
  • Średnio co: 263 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:42
  • Licznik odwiedzin:3 330 / 1844 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Część 6

Kilka godzin później byliśmy już w hotelu, ponieważ zrobiło się troszkę chłodno. Kacper był na tyle miły i mnie odprowadził. To naprawdę cudowny chłopak i świetnie się z nim dogaduje, dlatego postanowiłam, że zaproszę go na górę. Byłam pewna, że nie będę tego żałować. Gdy weszliśmy już na gore zamówiłam nam coś do przekąszenia i szybciutko poszłam się przebrać i wysuszyć troszkę włosy. Gdy już byłam gotowa wychodząc z łazięki zauważyłam, że Kacpra nie ma dla pewności rozejrzałam się jeszcze raz, ale go naprawdę nie było. Zastanawiałam się gdzie mógł pójść, po chwili usłyszałam ze ktoś puka na samym początku myślałam, ze to Daria już wróciła ale nie to był Kacper. Wyjaśnił mi wszystko, że skoczył na dół wypożyczyć jakiś film, ale był pewny, że zdąży zanim ja skończę. Nie był pewny jakie filmy lubię wiec wziął z każdego gatunku po jednym, zdecydowaliśmy się na "Szkołę uwodzenia". Zrobiłam pop-corn który Daria kupiła wcześniej na nasz wspólny wieczór filmowy, ale mam nadzieje, że nie będzie na mnie zła. W końcu nie każdego dnia poznaje się tak "idealnego" chłopaka. Film okazał się naprawdę ciekawy a przynajmniej jego początek bo później nie do końca go pamiętam. Pewnie zastanawiacie się dlaczego, już wam mowie. Oglądając film oboje tak sekretnie na siebie zerkaliśmy i w pewnym momencie nasze oczka patrzyły na sobie, wtedy on się tak słodko uśmiechnął i stało się .... wtedy Kacper pierwszy raz mnie pocałował. Nie chciałam przestawać i wcale nie chodziło o to, że cudownie całuje tylko o to, że podczas tego pocałunku zrozumiałam ze zaczyna mi na nim zależeć.
 

 
Część 5

Po pewnym czasie moja przyjaciółka sie uspokoiła i w spokoju mogłiśmy pójśc do najblizszej restauracji. Mimo tego, że Daria nie była juz na mnie zła i tak ciągneła sie za nami ogladając sie za facetami, pomimo tego, że to moja przyjaciółka wcale mi to nie przeszkadzało, ponieważ miałam czas aby porozmawiać z Kacprem. Na miejscu zamówiliśmy sobie "Morskie Sniadanie" (dla jasności to taki talerz na którym jest 5 innych ryb i do tego jakaś sałatka) pierwszy raz cos takiego jadłam i powiem wam było pyszne, tylko jedna ryba nam nie spakowała, niestety do tej pory nie wiem co to było Mimo wszystko zjedliśmy ze smakiem. Po śniadaniu zdecydowaliśmy ze pójdziemy pospacerowac razem po plaży w sumie to był pomysł Kacpra ale ja z checia dotrzymałam mu towarzystwa, Daria nie była tego samego zdania. Ona jak to już pewnie wiecie wolałaby poleżeć na plaży, ładnie wygladać i wyrywac wszystkich przystojniaków którzy tylko pojawią sie przed jej pięknymi oczkami. No ale trudno była skazana na mnie i na Kacpra. Pogoda dzis nam dopisywała wiec to był wspaniały czas na spacerowanie, było naprawde miło. Chodziliśmy po plaży jakaś godzinke a później wskoczyliśmy do wody sie troszke ochłodzić. Moja przyjacióła długo nie dotrzymała nam towarzystwa, pewnie domyślacie sie dlaczego i tak macie racje. Gdy tylko zobaczyła dwóch przystojników obok odrazu mi oznajmiła ze ona idzie sie przyjść i nie musimy na nią czekąc, ze ona sama wróci do hotelu. Hyym nie byłam z tego powodu zachwycona no ale co miałam zrobić, wróciłam do wody do Kacpra i udawałam że wcale nie przeszkadza mi to ze moja przyjaciołka znow mnie zostawiła. Mimo tego bawiłam sie dobrze, dośc sporo czasu wyglupialiśmy sie w wodzie. Dawno tak dobrze sie nie bawiłam.
 

 

Cześć 4
Zdziwiło mnie zachowanie Konrada, pomyślałam, że coś się musiało stać na tej imprezie. Zamówiłam sobie lody a gdy wracałam do hotelu cały czas dręczyła mnie myśl co się stało na tej imprezie, a może chodziło o to że Konrad nie chciał przedstawić mi swojej nowej koleżanki już nie wiedziałam o czym myśleć tyle pomysłów dotyczących wczorajszych wydarzeń latało mi po głowie. Gdy wróciłam do hotelu Daria nadal spała ale tym razem leżała na łóżku. Napisałam jej kartkę że jestem na plaży w tym miejscu co wczoraj, zabrałam wszystkie potrzebne rzeczy i wyszłam. Nie miałam zamiaru marnować tak pięknego popołudnia. Tamtego dnia na plaży było bardzo dużo ludzi, wiec koc rozłożyłam troszeczkę dalej niż wczoraj. Położyłam się gdy naglę usłyszałam dźwięk przychodzącego esemesa , była to wiadomość od Kacpra w którym pisało :

Z chęcią się z tobą spotkam nawet teraz. Obróć się.
Kacper

Obróciłam się a za mną zobaczyłam uśmiechniętego Kacpra z kolegami. Podszedł do mnie i spytał czy nie mam ochoty trochę popływać. Z chęcią się zgodziłam ja po prostu uwielbiam pływać. Przepłynęliśmy dość spory kawałek podczas którego wiele rozmawialiśmy. Wracając na brzeg byłam troszkę zmęczona, położyłam się na kocu na Kacper tuż koło mnie. Bardzo fajnie mi się z nim rozmawiało ale niestety naszą rozmowę przerwała zdenerwowana Daria. Mówiła że jak się obudziła i zobaczyła że mnie nie ma zaczęła się martwić , wtedy jej wytłumaczyłam ze zostawiłam jej kartkę na stole. Ale ją to jeszcze bardziej zdenerwowało i zaczęła krzyczeć że przez to wszystko nawet śniadania nie zjadła. Po czym Kacper zaproponował pójście do restauracji na śniadanie. Ja to w sumie już jadłam no ale głupio było odmówić.
 

 
Cześć 3
Poprosiłam Kacpra aby odprowadził mnie do hotelu. Wiedziałam jednak że nie powinnam zostawiać Darii samej ale postanowiłam, że jak tylko wrócę to do mniej zadzwonię. Wracając do hotelu nie odezwałam się ani słowa. Wiedziałam jednak że Kacper rozumie że nie chce rozmawiać. Gdy doszliśmy do hotelu zaproponowałam mu aby mino wszystko wszedł ze mną na górę mimo wszystko nie chciałam być sama. Kacper z chęcią się zgodził. Było dość późno poprosiłam go aby troszkę poczekał chciałam się jak najszybciej wykąpać. Wychodząc z wanny ubrałam koszule nocną zarzuciłam szlafrok i poszłam do Kacpra. Jeszcze chwile posiedzieliśmy po czym on kazał mi się położyć , jednak ja nie chciałam jeszcze iść spać. Włączyłam jakiś film po jakiejś godzinie oczy same zaczęły mi się zamykać a później ….usnęłam. Gdy się obudziłam leżałam w swoim łóżku nie na tym na którym wczoraj oglądałam film z Kacprem ale tym w swoim pokoju. Obok mnie leżała kartka na której pisało:

Dzień dobry śpiąca królewno wczoraj usnęłaś mi na ramieniu wiec przeniosłem cię do łóżka. Jednak nie chciałem zostawić cię samą, wiec poczekałem na powrót Darii. Jeśli chciałabyś się jeszcze spotkać to dzwoń 7*1*7*7*. Mam nadzieje że się wyspałaś.
Kacper.
Ps. Dziękuje za miłe towarzystwo

Postanowiłam od razu do niego napisać. Moja wiadomość była dość długa napisałam w niej że bardzo mu dziękuje za mile spędzony czas i za to że mnie samej nie zostawił. Dałam mu do zrozumienia że z chęcią spotkam się z nim jeszcze raz . Ale niestety Kacper się nie odzywał. W pewnym Momocie pomyślałam że może zrobiłam coś nie tak dlatego nie odpisuje ale gdy sobie przypomniałam liścik który czytałam dość niedawno moje podejrzenia znikły. Wtedy w mojej głowie powiła się kolejna myśl tym razem bardziej prawdopodobna że Kacper po prostu jeszcze śpi. Postanowiłam że nie będę się tym przejmować byłam pewna że Kacper się odezwie wiec wstałam z łóżka i poszłam sprawdzić czy Daria jeszcze śpi wchodząc do jej pokoju byłam w szoku Daria spała na ziemi do tego w kurtce. Pomyślałam że musiała się świetnie bawić a ja żałowałam tego że tak szybko wyszłam z imprezy ale musze przyznać że z Kacprem też się dobrze bawiłam. Chciałam obudzić śpiącą na ziemi Darie ale ona wciąć spała wiec wyszłam z jej pokoju i zamówiłam sobie śniadanie. Myślałam że moja przyjaciółka zje ze mną ale ona spała wciąż w najlepsze. Po śniadaniu wyszłam na krótki spacer. Pierwszy raz byłam w Kołobrzegu i chciałam trochę pozwiedzać a z Darią to niemożliwe. Podczas mojego spacerku wiedziałam wiele pięknych i ciekawych miejsc. Wracając do hotelu postanowiłam zajść na lody gdzie spotkałam Konrada z bardzo ładną blondynką. Podeszłam się przywitać ale Konrad był bardzo zdziwiony moim widokiem spytał co ja tu robie a ja na to odpowiedziałam że przecież mieszkam całkiem niedaleko. Po czym Konrad nagle zrezygnował z lodów i stwierdził że bardzo się śpieszą..

 

 
Cześć 2

Rozpakowałyśmy się i od razy pobiegłyśmy na plaże, Daria jak to ona miała zamiar wyrwać jakiegoś chłopaka namawiała do tego i mnie mówiła że trochę się zabawimy ale ja jak na razie miałam dość chłopaków jeszcze nie otrząsnęłam się po utracie mojego byłego chłopaka Łukasza ale nie o tym chcę wam opowiedzieć. A wiec gdy doszłyśmy na plaże wiele męskich oczu było skierowanych w naszą stronę. Położyłyśmy się dość blisko plaży tylko dlatego ze Daria wypatrzyła obok dość dużą grupkę bardzo przystojnych chłopaków grających w piłkę. Chwilkę się poopalałyśmy, potem wskoczyłyśmy do wody a za nami 2 chłopaków. Zapytali nas czy nie chciałybyśmy dziś z nimi wybrać się na imprezę. Na samym początku nie chciałam się zgodzić ale Daria mnie namówiła. Podaliśmy im nazwę oraz ulice na której się znajduje hotel w którym się zatrzymaliśmy a oni powiedzieli że przyjdą po nas o 18.00 pomyślałam że to bardzo miło z ich strony. Chłopaki wyszli z wody a ja razem z Darią chwile jeszcze popływałyśmy po czym zwinęłyśmy koc i wróciłyśmy do hotelu. Jeśli chciałyśmy zdążyć wyszykować się na 18.00 musiałyśmy szybciej wrócić. Ubrałam dość krótką spódniczkę do tego bokserkę i letnią kurtkę bo robiło się troszkę zimno. Chłopaki przyszli 5 minut przed czasem. W drodze na imprezę Kacper i Konrad powiedzieli nam że to będzie taka mała impreza u ich kumpla. Trochę mnie to ucieszyło bo wolałam takie skromne imprezy ale z tego co zauważyłam Daria nie była tym zachwycona dla niej mała impreza oznacza mniej chłopaków do wyrwania…… Gdy doszliśmy na miejsce było tam zaledwie 8 osób. Wydawało się ze nie będzie ona należała do tych najlepszych ale po godzinie wszystko się rozkręciło. Naprawdę świetnie się bawiłam a Kacper poświęcał mi dużo czasu. Większość czasu tańczyliśmy ale i rozmawialiśmy tylko szkoda że Daria nie chciała nawet spojrzeć na Konrada ale co mi do tego. Podczas rozmowy z Kacprem dowiedziałam się że oni też są z Warszawy i przyjechali tak jak my na 3 tygodnie. Ucieszyło mnie to bo był to naprawdę fajny chłopak. Dowiedziałam się także ze jego rodzice zmarli w wypadku samochodowym kiedy on miał 5 lat a wychowała go siostra. Było mi go bardzo szkoda. Nie chciałam więcej o to pytać ponieważ zauważyłam ze nagle zrobiło mu się smutno. Od razu zaciągnęłam go do tańca, nie chciałam aby tego dnia był smutny. Bawiłam się świetnie do czasu gdy jeden z chłopków na tej imprezie podszedł do mnie od tyłu i zaczął mnie obmacywać, to wszystko widział Kacper, a ja się tylko obróciłam odepchnęłam go od siebie i wybiegłam z imprezy. Usiadłam na ławce i zaczęłam płakać. Po kilku minutach za mną wybiegł Kacper, usiadł koło mnie objął mnie i powiedział, ze mam się tym wszystkim nie przejmować. Jednak ja nic nie odpowiedziałam, wiedziałam że nie zna on całej prawdę o tym dlaczego tak zareagowałam nie wiedział co się stało rok temu ale ja nie byłam jeszcze gotowa aby o tym mówić …

  • awatar Kowalski, opcje!: Fajne. Tylko mała uwaga "chłopaki przyszły" A ten wpis, który skomentowałaś u mnie na blogu nawet nie miał treści. tobie by było miło gdyby ktoś ci spamował?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć 1

Witam was kochani nazywam się Julia mam 16 lat i mieszkam w Warszawie. Interesuje się sportem najbardziej lubię grać w siatkę. Opowiem wam historie która zaczęła się pewnego lipcowego dnia a wiec były wakacje. Moi rodzice w nagrodę, za tak dobrze zdane gimnazjum mieli pozwolić mi na wyjazd razem z moją przyjaciółką nad morze. Strasznie się cieszyłam z tego wyjazdu. Byłam już spakowana czekałam tylko na Darię i jej brata Damiana bo to właśnie on miał nas tam zawieść. Była już 8.00 po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. Ucieszyłam się i szybko zbiegłam na dół gdzie czekali już na mnie rodzice oraz Daria. Moja mama po raz kolejny powtarzała mi że mam na siebie uważać, zresztą nie dziwie jej się w końcu jestem jej ukochana i jedyna córeczka bez nich tak daleko nigdzie jeszcze nie jeździłam . Pożegnałam się, zabrałam walizkę i wyszłam. Do samochodu zapakować pomógł mi się Damian to naprawdę świetny facet tylko szkoda że trochę dla mnie za stary. W drodze do Kołobrzegu bardzo fajnie nam się rozmawiało a czas tak szybko leciał. Wydawało mi się że jechaliśmy zaledwie godzinkę. Gdy dotarliśmy pod hotel „Raj na Ziemi” w którym miałyśmy się zatrzymać od razu poszłyśmy na recepcję a potem prosto do swojego pokoju. Był on naprawdę prześliczny i taki duży ale i tak najbardziej podobał nam się widok z balkony……..